IZA:
Na przyszłość muszę nauczyć się mniej paplać, albo mniej
pić. Mam tylko nadzieję, że jak to mówiłam nie było Zayn’a, bo pewnie spaliłby buraka
i wszystko by się wydało.
-Ej Zuza, chodź tu na chwilę!- zawołałam przyjaciółkę
-Hmm… Co jest ?-
próbowałam ją jakoś zrozumieć, bo miała buzię zapchaną kanapkami
-A kto jeszcze był jak to powiedziałam
-Harry i Niall
Odetchnęłam z ulgą. Weszłam
do salonu i zobaczyłam, że dziewczyny oglądają jakiś film. Postanowiłam się do
nich dosiąść, ale musiałam jeszcze wrócić do kuchni po snickers’a. Na całe
szczęście jeszcze były, bo gdyby ich zabrakło, cały dzień byłabym zła, a po
nowy zapas nie chciałoby mi się iść. Usiadłam pomiędzy dziewczynami i
zaczęłyśmy oglądać, kiedy się skończył obejrzałyśmy kolejny, kolejny i kolejny.
I tak zleciała nam niedziela w wirtualnym świecie.
***
To już dziś! Właśnie wsypywałam ostatnią paczkę chipsów do
miski, by postawić ją przy innych misach z Fast foodami oraz alkoholu. Mańka
właśnie przygotowywała się na swoją osiemnastkę, Zuza tak samo, czyli zastawiły mnie z tym
same. Podobno dlatego, że nic nie robię, że wszystko na nie zwalam. No może
mają trochę rade, ale nie do końca. Skończyłam. Zadowolona poszłam się przebrać
w wybrane przeze mnie wcześniej ciuchy. Wzięłam szybki, odświeżający prysznic,
po czym założyłam na siebie czerwone rurki, biały T-shirt i dżinsową kamizelkę.
Włosy rozpuściłam, a oczy pomalowałam tuszem i czarną kredką. Gotowa zeszłam na
dół, by oczekiwać na przyjście gości. Akurat w salonie zastałam Zuzę, która majstrowała
już coś przy płytach. Puściła muzykę, a za chwilę rozbrzęczał dzwonek do drzwi.
Poszłam otworzyć wrota i zastałam tam Dasy, Aleaa, Chealsee, Leah, Sean, Scott,
Andrew, Alice, Simon, Mark, Martin. Wpuściłam gości do środka, akurat zeszła
solenizantka, więc wszyscy zaczęli składać jej życzenia. Miałam zamiar iść do
salonu, ale kolejny dzwonek mi na to nie pozwolił, znowu otworzyłam drzwi i w
nich zastałam Darcy, Mat i Tomek.
Impreza powoli zaczynała się rozkręcać, goście bawili się
świetnie. Kiedy miałam iść do kuchni by przynieść i dosypać chipsów, ponownie
ktoś zadzwonił. W progu stanął nie kto inny a Harry, Niall, Louis, Zayn,
Eleonor, Danielle i Liam. Na całe szczęście nikt, prócz Tomka nie wiedział, że
to sławne osoby, więc obyło się bez piszczeń i niezręcznych sytuacji. Każdy się
świetnie bawił Zuza prawie cały czas rozmawiała z Niall’em, Sean, Scott, Simon,
Mark i Mat leżeli już z chlani na ziemi i przytulali się do siebie. Mania… no
właśnie gdzie ona jest? Kiedy zadałam sobie to pytanie, na schodach pojawił się
zły Tomek i wyszedł trzaskając za sobą drzwiami.
ZUZA
Osiemnastka Mani była świetna, rozmawiałam właśnie z Niall’em
, kiedy zobaczyłam Tomka trzaskającego drzwiami. Zwróciło to uwagę wszystkich,
lecz w tej chwili tylko Iza i ja byłyśmy najbardziej zainteresowane. Poszłam więc
z blondynką do pokoju przyjaciółki. Zastałyśmy ją tam w strasznym stanie. Jej
oczy były całe czerwone, płakała, a makijaż miała cały rozmazany, włosy sterczały
jej we wszystkie strony. Musiała nieźle pokłócić się z Tomkiem jak jest w takim
stanie.
-Co się stało?- zapytała Iza siadając na łóżku przyjaciółki
Dziewczyna nic nie odpowiedziała, tylko spojrzała się na nas
z politowaniem. Zostawiłyśmy ją samą i wyszłyśmy, najwyraźniej teraz
potrzebowała samotności, ale ona taka właśnie jest, nie bałyśmy się, że sobie
coś zrobi. Więc wróciłyśmy na dół.
MANIA
Powiedziałam Tomkowi wszystko o tym pocałunku, nie był
zadowolony. Przez to postanowiłam z nim zerwać. Kocham go, ale nie mogłabym z
nim być, przez takie coś. Wybaczył mi, ale ja nie potrafię. Postanowiłam się nad sobą nie użalać i się wziąć
w garść. Poszłam do łazienki, przemyłam twarz i na nowo się pomalowałam, włosy
rozczesałam i odświeżona zeszłam na dół. Poszłam i zrobiłam sobie drinka. Do
stolika przy którym stałam podszedł do mnie Zayn.
-Wszystkiego najlepszego
-Składałeś mi już dzisiaj życzenia, ale dziękuję… jeszcze
raz- powiedziałam z uśmiechem
-Nie ma sprawy- również obdarował mnie swoim ślicznym
uśmiechem
- A coś się stało?- zapytał
- Nie, nic takiego, po prostu się rozstaliśmy- powiedziałam i
miałam nadzieję, że nie zapyta mnie jaki był ego powód
-Przykro mi
-Nie musi
Po kilku drinkach i kilku kieliszkach, w głowie mi huczało,
a przed oczami wirowało, przez co urwał mi się film.
Rano obudziłam się z wielkim bólem głowy i… Zayn’em u boku,
że co? No szklak! Znowu coś. Wstałam i poszłam do łazienki się odświeżyć zabierając
po drodze jakieś wygodne dresy. Wzięłam prysznic i ubrałam się w przygotowane
ciuchy a włosy związałam w wysokiego kitka. Zeszłam na dół, by z kuchni wziąć tabletkę
i kiedy znalazłam się na dole zobaczyłam Louis’a, Liam’a i Naill’a śpiących.
Czyli oni też tu nocowali, jak by nie mieli własnych domów. Poszłam do kuchni i
wzięłam tabletkę. Wróciłam na górę i umyłam zęby chyba z pięć razy, by zabić
ten odrażający odór z ust, ale nic z tego. Kiedy kończyłam myć po raz ostatni
zęby usłyszałam, przeraźliwie głośny krzyk, który obudził cały dom, dodatkowo
przez ten wrzask, głowa zaczęła mi pękać z bólu. Poszłam do siebie i
zobaczyłam, że Zayn już nie śpi. Podeszłam do szafki nocnej i wyjęłam paczkę
miętowych gum. Wpakowałam ich dziesięć do ust i zaczęłam przeżuwać.
-Dzień dobry- przywitał się Zayn
-Hej- powiedziałam – Co ty tu tak właściwie robisz?- dodałam
- No.. wczoraj zasnęłaś i dziewczyny powiedziały, żebym
ciebie zaniósł, więc to zrobiłem, ale byłem trochę zmęczony więc się położyłem
i jakoś tak… zasnąłem, ale mam nadzieję, że się nie gniewasz- powiedział trochę
zawstydzony
- Nie, spoko- odetchnęłam z ulgą
ZUZA
Obudził mnie przeraźliwie głośny wrzask, bo krzykiem tego
nie można było nazwać. Należał on nie do kogo innego a Louis’a. Zeszłam na dół,
by go przymknąć. Kiedy schodziłam, wrzask zastąpiło jakieś uderzenie i głośnie
`AŁA`. Dotarłam na dół i zobaczyłam tam nie tylko osobę, która wywołała ten
jazgot, ale również Niall’a i Liam’a.
-Louis, cwelu przymknąłbyś twarz- krzyknęłam na niego
-Przykro mi, ale nie mogę?- powiedział poważnie
-Tak, a to niby dlaczego?- zapytałam podirytowanym głosem,
zakładając ręce na piersi
-No wiesz, kręgosłup mam już nie ten sam, więc boli-
powiedział równie poważnie
Przewróciłam tylko oczami i machnęłam ręką. Odwróciłam się i
poszłam na górę. Weszłam do siebie i się przebrałam w wygodne dresy, włosy
spięłam w wysokiego koka i poszłam się odświeżyć. Kiedy byłam gotowa zeszłam na
dół, gdzie wszyscy siedzieli. Dodatkowo został jeszcze bałagan po wczorajszej
imprezie. Nikomu nie chciało się sprzątać. Więc zaczęliśmy oglądać jakiś
rodzinny, przygodowy film. Włączyłam
polski kanał, chłopacy się oburzyli i zaczęli jęczeć, więc włączyłyśmy
angielską telewizję. Siedzieliśmy tak do
szesnastej, po czym chłopacy się zmyli, a my niechętnie zabrałyśmy się za
sprzątanie.
-Mańka, a co się wczoraj stało, że Tomek wyszedł taki
wkurzony?- zapytała Iza
-Zerwałam z nim- powiedziała
-Ale jak to przecież byliście tacy szczęśliwi- wtrąciłam się
-Po prostu powiedziałam mu o tym pocałunku i, że po czymś
takim nie mogę z nim być
-Nie, ty z nim zerwałaś bo czujesz coś do Zayn’a, a nie
dlatego, że gryzie cię sumienie- powiedziałam
-Ale skąd ty wiesz, że o Zayn’a chodzi przecież nic nie
wspominałam o tym
- Po prostu mam dojścia i wiem dużo- uśmiechnęłam się do
niej
Skończyłyśmy i padnięte poszłyśmy spać.
***
Minęło parę tygodni, miałyśmy już przerwę świąteczną.
Zakończyłyśmy pierwszy semestr nauki i teraz przygotowywałyśmy się na przyjazd
rodziny na święta. Za oknem temperatura była już minusowa, a śniegu wcale, ale
tak już jest w UK.
doooobry rozdział, ciekawa jestem czy Mania będzie z Zayn'em ;> czekam na dalsze rozdziały :*
OdpowiedzUsuńxoxo
hahaha zaraz przeczytam xD
OdpowiedzUsuńsuper!
OdpowiedzUsuńhttp://galaxy-strawberry.blogspot.com/
I co ja jeszcze mogę napisać... W poprzednich rozdziałach się rozpisałam, to teraz krótko.
OdpowiedzUsuńŚwietnie, jak zawsze :)
Zakładam nowego bloga :3
suuuper! mam nadzieje ze ułoży im się z Zaynem. przy okazji zapraszam tu: http://onedirection-opowiadanko.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDzisiaj krótko i na temat: twój blog jest przyjemną odskocznia, fajnie piszesz :D Lubię twoich bohaterów i intrygują mnie ich historie. Dzisiaj nie mam żdnych hipotez, chyba mam gorszy dzień ;p
OdpowiedzUsuńCzekam na nn xx
+ Zapraszam do mnie!;)
fajny.:D
OdpowiedzUsuńz niecierpliwością czekam na kolejny <3 szybkoo :*
może wpadniesz do mnie i przeczytasz ? zapraszam do komentowania.:*
http://mysterious-crescent.blogspot.com/