piątek, 30 marca 2012

Rozdział 2


-Czeka nas długa podróż- powiedziała Mania
-Masz rację, ale to i lepiej- wycedziła Iza
-A to czemu?- spytałam
- Jak to, przecież można pogadać- odpowiedziała
-Ta, a o czym niby
- No jak to o czym, poza tym powinnaś zadać pytanie o KIM- powiedziała blondynka akcentując ostatnie słowo
-To o kim?- spytałam
Iza na moje pytanie poruszyła tylko znacząco brwiami.
- Ta uważaj bo ci się spełni- powiedziała sarkastycznie Mania
Ona zawsze wiedziała o co chodzi jeżeli ruszamy brwiami, dodatkowo w tym momencie to było bardzo oczywiste.
-Ta zobaczysz potem będziesz prosiła żeby ciebie z nimi poznać- powiedziała Iza do Mani pokazując jej język.
-Jasne, już lecę
-Ok. Izka przestań, ona wolałaby spotkać chodzące wąsy- powiedziałam do niebieskookiej
Całą trójką zaczęłyśmy się śmiać tak głośno, że stewardesa  zwróciła nam uwagę.
-Okej nie ważne, poza tym ciekawa jestem dlaczego moja mama nagle zmieniła zdanie- powiedziała Mania.
Spojrzałyśmy się po sobie z Izą wymieniając znaczące spojrzenia.
-Co jest? Wy coś wiecie? Co? Mówcie natychmiast!- zaczęła mówić jak najęta Mania
- Dziewczyno spasuj za dużo słów- powiedziałam
-Ok, ale co jest?- dopytywała się dziewczyna
-Bo chodzi o to, że rozmawiałyśmy z twoją mamą-powiedziałam
- Serio? Jesteście kochane- powiedziała brunetka uśmiechając się do nas
-No, a żebyś ty widziała w jakiego psychologa zabawiła się Zuza- zwróciła się do Mani Iza
- No co jeżeli mam zamiar nim zostać to trzeba jakoś ćwiczyć- powiedziałam
Zaśmiałyśmy się cicho po czym Mania powiedziała, że idzie spać.
-Więc teraz my możemy pogadać o słodziutkich chłopcach, bez jej jęczenia- zwróciła się do mnie Iza pokazując na śpiącą po jej prawej stronie Manie
-No, ale weź się tak nie napalaj na to, że ich spotkasz , bo szansa jest jedna na milion- oznajmiłam Izie
-Oj ten twój pesymizm- odpowiedziała
-Skąd że ja jestem w pełni realistką- powiedziałam spokojnie
-Ta,ta niech ci będzie
Rozmawiałyśmy jeszcze z jakieś pół godziny. Po czym obie stwierdziłyśmy, że się prześpimy. Włożyłam do uszu słuchawki i usłyszałam pierwsze dźwięki spokojnej piosenki po czym odpłynęłam do `Krainy Snów`.
                                                                          ***
Poczułam jak ktoś mnie szturcha, otworzyłam lekko oczy i zobaczyłam radosną twarz Izy.
-Co jest- spytałam przecierając oczy
-Jesteśmy- oznajmiła Mania
-Londyn !- krzyknęłam i szybko wstałam z miejsca
-Taa
-To na co czekamy? Idziemy- powiedziałam
-Na śpiącą księżniczkę- powiedziała Mania z cwaniackim uśmiechem
-Oj przestań-powiedziałam
Wyszłyśmy z samolotu i pierwsze co zrobiła Iza to uklęknęła na ziemie, pocałowała ją i krzyknęła
-Ziemia Obiecana!
Zerknęłam na Manię ona na mnie i zaniosłyśmy się głośnym niepohamowanym śmiechem. Blondyna podniosła się pytając nas z czego tak się szczerzymy.
-Wyglądałaś jak papież- powiedziałam śmiejąc się
-Oj dobra ,dobra chodźcie lepiej po bagaże
Poszłyśmy na lotnisko, moje bagaże dotarły bez przeszkód, Mani też, a biedna Iza szukała ostatniej walizki, która jeździła w koło na taśmociągu. Zdjęłam ją więc i pokierowałam się w stron zmartwionej Izy.
-To ta?- spytałam
-Nie
-No jak nie, tu jest twoje imię i nazwisko
-A, no jednak moja
-Jajego chodź lepiej ciołku matołku
Wyszłyśmy z budynku i poszłyśmy w stronę postoju dla taksówek. Weszłyśmy do jednej z nich.
-Dokąd panienki zawieść?- spytał straszy kierowca
Mania podała adres wcześniej wskazany przez naszych rodziców, taksówka ruszyła. Siedziałam z tyłu i wyglądałam przez okno.
-Ładne są tu drogi, wygodnie będzie się jeździło na rolkach- zwróciłam się do przyjaciółek po polsku
-Masz rację- odpowiedziały chórem
Po 15 minutach byłyśmy na miejscu. Wyszłyśmy z pojazdu, a kierowca wyjął nasze torby z bagażnika. Zapłaciłyśmy, podziękowałyśmy i życzyłyśmy mu miłego dnia. Taksówkarz również podziękował i obdarzył nas ciepłym uśmiechem. Po czym odjechał. Stałyśmy przed małym domkiem, nie był wcale wyjątkowy. Weszłyśmy do niego i zobaczyłyśmy wtedy jego nadzwyczajność. W przedpokoju stała duża szafa z lustrem. Na prawo były drzwi prowadzące do kuchni. Naprzeciwko drzwi wejściowych było wejście do salonu, który był piękny. Miał kremowy kolor, a meble były w kolorze ciemnego brązu, salon połączony był z jadalnią. Po lewej stronie wejścia do salony były schody, które prowadziły do naszych sypialni. Zostawiłyśmy torby na dole i pognałyśmy na górę, kiedy się tam dostałyśmy zastałyśmy  4 wejścia. Trzy z nich były podpisane naszymi imionami. Otworzyłyśmy niepodpisane drzwi i ujrzałyśmy przestrzenną łazienkę. Potem każda z nas poszła obejrzeć swój pokój. Mój był jasno fioletowy, a na jednej ze ścian znajdowała się fototapeta, na której znajdował się plac londyński . Poszłam zobaczyć pokoje dziewczyn. Każdy z nich miał taką samą wielkość i w każdym z nich na jednej ścianie była fototapeta dużego miasta. Mańka miała jasnozielony pokój i widok na Nowy Jork nocą, za to Iza miała błękitny pokój i widok na Londyn, chodź jej był kompletnie inny niż mój.
-Ok, idę pierwsza skorzystać z łazienki- powiedziała stanowczo Mania
-Idę zjeść Snickers’a i obejrzeć TV- oznajmiła Iza
Zeszłyśmy po torby i jakimś cudem wtargałyśmy je do pokoi. Byłam taka zmęczona, że nie miałam siły się rozpakować, zeszłam więc na dół i rozłożyłam się na białej sofie, obok mnie siedziała Iza i już wcinała batona, oglądając jednocześnie jakieś teledyski. Mańka poszła się myć. Siedziałam wygodnie i wpatrywałam się w ekran telewizora, gdy nagle puścili WMYB, z Izką zaczęłyśmy się drzeć, tańczyć i skakać. Usłyszałam dzwonek do drzwi więc poszłam tanecznym ruchem je otworzyć.
-Cześć- powiedział wysoki, niczego sobie brunet
-Cześć
-Jestem Tomek, mieszkam na przeciwko- powiedział
-A ja jestem Zuzia
-Może wejdziesz-spytałam chłopaka
Brunet wszedł, wręczył mi na przywitanie ciasto, które ze sobą przyniósł.
-Izka zamknij się czopie, gościa mamy- krzyknęłam do przyjaciółki w ojczystym języku
-Jesteście z Polski?- zapytała Tomek po polsku
-Tak, ty też?-spytałam
-Tak- odpowiedział
Nagle usłyszałam tupanie na schodach.
-Już się umyłaś?- zapytałam schodzącej przyjaciółki
-Nie, zapo…-  nie dokończyła bo potknęła się na schodach i zaczęła się po nich turlać w dół
Kiedy całkowicie z nich zleciała zaczęła się śmiać.
-Boże, nic ci nie jest?- zapytał Tomek z troską, podając jej rękę by mogła wstać
-Nie dzięki- odpowiedziała łapiąc go i się podnosząc
-Jak co Tomek jestem
-A ja Mania
Stali tak i patrzyli się w swoje oczy. UUU chyba coś się tutaj rodzi.
-Myhy- odchrząknęłam
Mania spojrzała się na mnie, nie wiedząc o co chodzi
- Jesteś w szlafroku- oznajmiłam jej
Dziewczyna zrobiła wielkie oczy i pognała na górę zabierając po drodze zgubę, którą był płyn. Zaprowadziłam chłopaka na sofę, gdzie przedstawiłam mu Izę. Miło się z nim rozmawiało, opowiedział nam, że lubi jeździć na BMX i przyjechał tutaj w wieku 15 lat, że mieszka z ojcem i babcią oraz mówił jakie fajne rzeczy można znaleźć  w Londynie. Powiedział, że może nam również go pokazać, zgodziłyśmy się. Umówiliśmy się w czwórkę na 16. Pójdziemy na przejażdżkę. My na rolkach on na swoim rowerze. Była 14, chłopak zbierał się już do domu na obiad. Miał po nas wpaść o 15.55.
-Gdzie jest Tomek- spytała Mania, po wejściu do salonu.
-O już się ubrałaś- zwróciła się do niej Iza
-Ta, ale gdzie jest Tomek- dopytywała się
-Spokojnie, poszedł do domu, ale nie martw się idziemy z nim dzisiaj o 16 na rolki- powiedziałam dziewczynie z cwaniackim uśmiechem.
-O to fajnie- powiedziała uradowana z wielkim bananem na twarzy

Tak było po niej widać, że jej się podoba. Przez te 2 godziny każda z nas poszła się umyć i przebrać w świeże ciuchy. Miałam na sobie zielone szorty z szelkami i białą, luźną bluzkę na krótki rękaw z nadrukiem. Iza założyła czerwone szorty i niebieską bluzkę z nadrukiem. Mania zaś postanowiła, że założy rurki białą bokserkę a na to krótką, siwą bluzkę z wąsami. Dochodziła 15.55. Poszłyśmy wypakować rolki. Równo o umówionej godzinie zjawił się Tom. Ubrałyśmy na nogi rolki, Mania zamknęła dom i pojechaliśmy. Znaleźliśmy się na placu  koło Big Bena.
-Niedaleko stąd jest skate park, chcecie iść?- zwrócił się do nas Tom
-Jasne- odpowiedziałyśmy
Ruszyłyśmy  za nim. Po drodze zauważyłyśmy kolesia podobnego do Louisa. Z Izką zatrzymałyśmy się na chwilę i zaczęłyśmy się śmiać z naszej chorej wyobraźni. Śmiałyśmy się tak głośno, że ludzie zaczęli się na nas patrzeć. W pewnym momencie chłopak, który w naszej wyobraźni przypominała Louis’a odwrócił się, a my wtedy umilkłyśmy, bo zobaczyłyśmy coś, o czym od zawsze marzyłyśmy, o czymś co dla nas było nierealne do osiągnięcia w Polsce to było jedno z naszych wspólnych i nielicznych marzeń…
                                                         
Ok, jest dwójka przepraszam was za błędy, jak jakieś są. Nie wyszedł jednak mi za dobrze ten rozdział, nie ma tam jakiejś akcji ale... Zastanawiacie się co zobaczyła Iza i Zuza? dowiecie się w 3. Proszę was o komentarze, bardzo, bardzo, bardzo was proszę. I zapraszam na bloga mojej koleżanki, dopiero go zaczęła pisać, mi się osobiście fabuła podoba: http://almost-dot-com.blogspot.com/

10 komentarzy:

  1. No fajnie fajnie. Rzeczywiście, jestem ciekawa, co zobaczyły.. Czyżby Double Decker z One Direction?
    Dzięki za reklamę mojego bloga. Do poniedziałku :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, fajne.
    Ja chcę następny.
    Dawaj i to szybko.
    Wpadaj na mój. ;)


    http://1d-fakelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ale żeś skończyła. dziewczyno ja tu oszaleję. chcę widzieć .
    Czekam na następny...bardzo xD

    OdpowiedzUsuń
  4. ej nie chcę cie zniechęcać czy coś , ale 'foreveryoung' 'fakelove' czy cos , sciaga od ciebie ... i to równo. gdyby ktos robil to mi chcialabym wiedziec. dlatego pisze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok dzięki :)
      Jak co znam te osoby co piszą tego bloga i powiem, że to jest kompletnie inna fabuła niż moja, może początek jest podobny ale to tylko on, chyba że chodzi tb o coś innego. ;)

      Usuń
  5. Nie stety nie moge ci na to odpowiedzieć bo same jeszcze nie wiemy czy przeżyje..xd Zastanawiamy się nad tym..xd A rozdział zajefajny czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie poprostu narazie kilka rzeczy jest podobnych jak u cb. xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Omnomnom fajne, fajne :D
    A kogo zobaczyły? Pff no oczywiście, że Lou :D A jakżeby inaczej?
    Osobiście blog bardzo mi się podoba,czekam na nn! xx

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać następnego :)
    zapraszam do czytania i komentowania u mnie

    OdpowiedzUsuń